Byliśmy w barze Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego o 18.30, wchodząc minęliśmy się z ekipą TVP Bydgoszcz, która robiła relację na żywo dla bydgoskich Zbliżeń.
Panie rejestrujące dawców były bardzo miłe i udzieliły nam wszelkich potrzebnych informacji. Liczba chętnych osób, które przyszły zarejestrować się jako potencjalni dawcy szpiku przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów i wyniosła ok. 600 osób!
Od osób odpowiedzialnych za organizację Dnia Dawcy dla Maksa dowiedzieliśmy się, że w akcji brały udział niemal wszystkie regionalne media - radio GRA, Gazeta Pomorska, TVP Bydgoszcz, samorządy studenckie bydgoskich uczelni. Sami potwierdzamy, że plakaty wisiały absolutnie wszędzie.
Rejestrowali się głównie ludzie młodzi, ale przyszło bardzo dużo osób niezwiązanych wcześniej w żaden sposób z działalnością charytatywną, także osoby, które dowiedziały się z lokalnych mediów o akcji. Dołączyła się nawet ekipa budowlana, pracująca nad drogą obok UTP
Jedna z naszych rozmówczyń średnio oceniła jednak świadomość samych dawców. Wiele osób pytało o to, co później dzieje się, gdy dojdzie już do rejestracji. Częstym pytaniem było też pytanie o kwestię pobierania szpiku z rdzenia bądź z kręgosłupa. Przypominamy, że w Polsce komórki macierzyste separuje się z krwi obwodowej, bądź pobiera pod narkozą z biodra.
tekst: Paulina Gryczka
zdjęcia: Rafał Rogala





3 lutego 2012
2 Komentarzy w "Ponad 600 dawców w Bydgoszczy!"
Uprzejmie proszę nie reklamować DKMS Polska, gdyż nie jest to fundacja polska, tylko niemiecka. Polacy polski szpik oddają honorowo, czyli za darmo Niemcom, którzy za pośrednictwo czerpią pieniądze. Przykładowo polskie szpitale przeszczepiające szpik korzystając z usług DKMS muszą zapłacić za polski szpik 60 tysięcy złotych. Żeby oddać szpik trzeba jechać do Niemiec. Gdyby yo było robione w Polsce i nie przez DKMS za ten sam szpik szpital zapłaciłby 3 razy mniej. Wniosek z tego taki, że Niemcy nie dość, że manipulują nieświadomymi szlachetnymi dawcami to jeszcze na tej wielkoduszności zarabiają krocie. Polskie ministerstwo zdrowia zamiast dbać o wspieranie polskich banków szpiku tolerują tę szkodliwą działalność Gorąco proszę tych, którzy chcą oddać honorowo szpik, żeby oddawali go Polakom, polskim bankom szpiku. DKMS wykorzystuje nas i zarabia na polskich pacjentach. Przestrzegam przed tą „fundacją”. Mała ciekawostka: DKMS poza Niemcami i Polską w żadnym innym kraju w Europie nie ma swojego przedstawicielstwa. Czemu? Bo inne kraje się szanują i wspierają swoje narodowe banki, w ten sposób dbając o swoich obywateli. Pozdrawiam
Oficjalne oświadczenie Fundacji DKMS Polska na temat tego programu znajdą Państwo tu:
http://www.pomagam.info/oswiadczenie-dkms-polska/
a także na stronie Fundacji:
http://www.dkms.pl/index.php?id=1006
Lektura stanowiska DKMSu pozwoli rozwiać wiele wątpliwości.
Skomentuj!