Mirosław Jeznach w wieku 13 lat, w skutek porażenia prądem, stracił obie ręce – dzięki wytrwałości i pomocy życzliwych ludzi skończył szkołę, kurs informatyczny, a aktualnie… buduje dom.
Obecnie wraz z żoną i 2-letnią córeczką mieszka w jednym pokoiku u rodziców. Ostatnio Państwu Jeznachom urodziły się bliźnięta. W związku z niepełnosprawnością Pana Mirosława jego samodzielne funkcjonowanie na tak niewielkiej powierzchni jest niezwykle uciążliwe. Rodzina nie ma możliwości kupna mieszkania za własne pieniądze, nie ma również odpowiedniej zdolności kredytowej.
Pan Mirosław jednak się nie poddaje i poszukuje fundacji, która by zechciała mu pomóc – m.in. utworzyła subkonta w celu zbierania 1% podatku na budowę domu.
Historia Pana Mirosława i jego zmagania opisane są na stronie internetowej www.miroslawjeznach.pl
Budowa rozpoczęła się na początku sierpnia 2009 r., obecnie dom jest w stanie surowym. Budowa musiała zostać przerwana z powodu braku środków finansowych.
Pana Mirka wspierają już różne firmy – materiał na ściany zewnętrzne i wewnętrzne otrzymał od firmy H+H. Więźbę dachową wykonał Tartak “NARA” Brzozie.
Kominy dostarczyła firma “PRESTO”, firma Braas dostarczy dachówkę, firma Velux okna dachowe.
Wspiera go też firma projektowa Pro-Arte, która koordynuje budowę domu.
Polecamy stronę Pana Mirosława, gdzie znaleźć można wszystkie informacje, dokumenty, galerie, a także materiały filmowe opisujące tę niezwykłą historię: www.miroslawjeznach.pl

4 marca 2010
1 Komentarz w "Mirosław Jeznach się nie poddaje!"
Ta historia robi wrażenie, aż chce się temu panu pomóc…
Skomentuj!